niedziela, 30 czerwca 2013

Czeeeść. Dziś znalazłam pewnego bloga z taką notką >here< i postanowiłam opowiedzieć na te bezsensowne pytania/podteksty czy coś.. :)


1.Na gali KCA Eleanor szła przed siebie, ponieważ nie chce być szarą myszką, że też chce do czegoś  dojść. A po co miała zwracać uwagę na papparazi? Żeby pozowac do zdjęć i żebyście znowu mówiły jaka to ona nie jest, że się lansuje? Louis potrzebuje dziewczyny, która jest pewna siebie, a Eleanor dokładnie taka jest.

Ona POZOWAŁA I UŚMIECHAŁA SIĘ DO PAPARAZZI więc o czym Ty mówisz? Danielle Też jest pewna siebie. A mimo to uśmiechnęła się raz, spuściła głowę i poszła dalej. Natomiast Eleanor zwalniała kroku przy każdym fleszu, który mignął.


2.Szła z Lou i podeszła fanka, on odmówił. Dobrze zrobił, bo był na RANDCE i nie chciał jej zostawić samej. Jak Wy byście się poczuły, będąc z którymś chłopakiem z 1D na randce i on by podszedł do fanek i pozował by sobie do zdjęć, a któraś z Was siedziałaby jak głupia i patrzyła na to? A to, że powiedział, że nie jest w pracy to JEGO SPRAWA. On ma swój rozum i to nie jest wina El, że tak odpowiedział. A Eleanor ma swoje życie i co ją w sumie obchodzą fanki 1D? Sama nazwa mówi FANKI ONE DIRECTION, A NIE ELEANOR CALDER, więc co jej do tego ?!



Ok, przeanalizujmy to tak. Jak przychodzi co do czego, to wy, Calderdicks rzucacie się, że Eleanor też jest fanką 1D, a jak przychodzi co do czego, to nagle jest 'co ją obchodzą fanki 1D'? No do cholery jasnej. Nie, nie wkurzyłabym się, gdybym była dziewczyną któregoś chłopaka z 1D i wydarzyłaby się taka sytuacja. Co więcej, strzeliłabym focha, gdyby nie zamienił z tą fanką choćby pieprzonego słowa czy nie zrobił z nią jednego, osranego zdjęcia. *to nie była randka, oni po prostu szli ulicą. PIERDOLONĄ ULICĄ. Przecież nie wyrwała go z restauracji itd. 


 3. Sytuacja w MSC. Co ona miała robić? Stala z boku i tyle. Stara się żyć jak normalna dziewczyna. Fanki były JEGO NIE JEJ

Po raz kolejny - kobieto, kurwa wasza mać. Jak normalna dziewczyna? Normalne dziewczyny nie wydają po kilka tysięcy miesięcznie na ciuchy z najdroższych sklepów. Normalne dziewczyny na to nie stać. Nic by się księżniczce nie stało, gdyby odezwała się pieprzonym słowem. 




4. Pieniądze dla Eleanor nie są ważne. To, że ON jej coś kupuje, nie znaczy, że jest z nim dla pieniędzy. El pracuje w sklepie i wykłada towar. Więc zastanówcie się czy gdyby była z nim dla kasy to czy by nadal tam pracowała !? -.-


Popraweczka. :) Zaraz po tym, jak Eleanor zaczęła się spotykać z Louis'm, rzuciła pracę w sklepie. I co? Nawiązuję do poprzedniego punktu. SKĄD NIBY MA NA TO PIENIĄDZE? NO SKĄD? 


5.Co do trendsa o Hannie i Lou, mogło jej się zrobić przykro, bo to jednak była dziewczyna jej chłopaka. Żadna z Was nie jest tego pewna w stu procentach, że zadzwoniła do Louisa i płakała. Nawet gdyby, to pokazała, że jest wrażliwa i to nie jest nic złego.


Oczywiście, płakała i wy wiecie o tym pierwsze. Tak, tak. Poza tym, są Larry shippers, są Elounor shippers, więc czemu Louannah shippers nie mogą w jakiś sposób pokazać tego, że tęsknią za tym związkiem? Jak już jesteśmy w tym temacie, to nie wiem jak wam, ale dla mnie to: 

 
zawsze będzie bardzie bardziej prawdziwe niż to:

 

 6. Funcluby są o niej, bo ją kochają. Jak Wy tego nie rozumiecie to już Wasza sprawa. Ja nie lubię Perrie i nie piszę o niej, że się lansuje, choć nie raz była taka sytuacja, ale nie ważne, nie chcę o tym mówić. Po prostu zachowuje to dla siebie, bo w porównaniu do Was jestem dojrzała. 

Za co ją kochać? Że zbywa fanów Louis'ego i jego zespołu? Że 'rozkłada towar w sklepie'? Co w niej jest takiego do jasnej cholery, że trzeba ją kochać? A teraz spójrzmy na osiągnięcia Little Mix, w tym Perrie:
- proponowano Perrie zostanie liderką Little Mix, ale odmówiła.
- dziewczyny wygrały X Factor, jako jedyna grupa w historii brytyjskiego XF.
- pobiły rekord Spice Girls 
tego jest trochę więcej, so? :)  
Coś jeszcze? :)

7. Danielle i Perrie dużo osiągnęły, ale zauważcie, że El jest ZWYKŁĄ dziewczyną i gdyby, któraś z Was, była dziewczyną któregoś z nich to było by Wam miło, gdyby mówili, że nic nie macie? Tak jak wszystkie Directionerki jesteście prostymi dziewczynami, nie osiągnęłyście nic, nie usłyszał o Was świat. 


Wait.. Czy jeszcze w poprzednim punkcie nie próbowałaś nam wmówić, że Eleanor ma funcluby, bo ludzie ją kochają? Czemu ludzie z całego świata mieliby kochać zwykłą dziewczynę? :) Znów nawiążę: Gdybym była dziewczyną jednego z 1D, na pewno nie wymuszałabym od mojego chłopaka pieniędzy, żeby ludzie nie myśleli, że jestem 'z biedoty' :) Roboty też bym nie rzuciła. :) A co do jasnej cholery Eleanor zrobiła takiego, że usłyszał o niej świat? Oprócz bycia brodą dziewczyną Louis'ego to chyba nic. :)



8. NIE DZIWIĘ SIĘ Louisowi, że blokuje, czy coś w ten deseń, osoby, które są jego fanami, a jednocześnie hejtują Eleanor. Tak jak Wy bronicie całe One Direction, gdy ktoś inny nazywa ich cyt. pedałami czy rzuca w nich innymi obelgami, tak i on broni swojej ukochanej osoby. 

Nigdy nie cisnęłam po hejterach One Direction. Hejterzy są i będą. Btw. nie tylko Louis korzysta z jego konta, ale też managerowie. :)  I nie on je blokuje, tylko je ODBLOKOWUJE. :) Ps. czasem nawet przepraszał na DM (gdzieś mi się zapodział screen, ale jak znajdę, to wstawię)


I aż musiałam dodać końcóweczkę, bo mnie rozśmieszyła do łez :')

Jeżeli są tutaj jakieś osoby, które nie lubią Eleanor to po prostu nie czytajcie dalej mojego opowiadania, bo ja chcę, aby czytały to PRAWDZIWE Directionerki. A prawdziwe Directionerki to takie, które akceptują wszystko w chłopkach. Ich styl, ich humorki, ich samych, a PRZEDE WSZYSTKIM ich wybory miłosne.

 

Także.. Nie lubisz Eleanor? NIE JESTEŚ JUŻ DIRECTIONERKĄ! 

 
 
 

2 komentarze:

  1. Hahahaha końcówka najlepsza. Hahahaha nie mogę z tej laski. W ogóle bez sensu 6 i 7 xdd. Hahahaha ta końcówka nie mogę xd
    I masz rację, bo ona wyciąga od niego kasę i wykorzystuje jego sławę, aby ''zabłysnąć''. I widać, że ta ich ''miłość'' to przykrycie Larrego.
    I w ogóle ona nic nie osiągnęła aby ją kochać. I co ktoś założył fanclub o niej, bo jest dziewczyną Lou? Haha xd
    Nie mogę przestać się śmiać z tej końcówki xdd
    W 100% popieram Larrego i czekam na ujawnienie się ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. Tee nasze kochane Elounor Shipper :) Nie dają sb dojść do słowa, a potem dziwią się, że się z nimi kłócimy, bo w większości przypadków to zwykłe Directioners albo Larry Shippers mają rację. Gdyby chociaż raz zagłębiły się w tę 'miłość' Louisa i Eleanor, zobaczyłyby, że Elka nie jest taka prawdziwa jak im się wydaje.

    OdpowiedzUsuń